Serwis Kibiców bydgoskiego Zawiszy
WSPOMÓŻ STOWARZYSZENIE KIBICÓW ZAWISZY BYDGOSZCZ! NR. KONTA: 26 1940 1076 3092 6024 0000 0000 Credit Agricole Bank Polska SA
1. Adrian Błąd
Bramki: 14
2. Rafał Leśniewski
Bramki: 6
3. Jakub Wójcicki
Bramki: 6
4. Paweł Zawistowski
Bramki: 5
Facebook
Dla Kibica
- Zgody
- Historia
- Stowarzyszenie Kibiców
- Galeria
- Zawiszanki
- ZawiszaFans TV
- Tatuaże
- Walka o stadion
- Hydro-protest
- Partnerzy SKZB
- Śpiewnik
Inne działy
TOP 3 - Strzelcy
Bramki: 14
Bramki: 6
Bramki: 6
Bramki: 5
List otwarty kibiców Zawiszy do bydgoszczan
W imieniu kibiców, sympatyków oraz wszystkich ludzi życzliwych SP Zawisza Bydgoszcz wyrażamy stanowczy protest i zaniepokojenie postępowaniem władz miasta w osobach prezydentów wobec Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza.Od momentu awansu do dziś, przez działalność władz miasta nawarstwiło się kilka spraw, które stanowią istotne przeszkody w odbudowie silnej piłki nożnej w klubie Zawisza Bydgoszcz, a które chcielibyśmy zaprezentować opinii publicznej.
W czerwcu po latach tułaczki na czwarto- i piątoligowych boiskach cieszyliśmy się z awansu Zawiszy do nowej II ligi. Zarząd Stowarzyszenia sprostał zadaniu w postaci wywalczenia awansu, o którym rozmawiano z władzami Bydgoszczy w listopadzie ubiegłego roku. Wydawać się mogło, że po latach posuchy, dziwnych futbolowych fuzji, dywersji w postaci klubu z Włocławka, nastąpi przełom w odbudowie piłki nożnej w Zawiszy.
Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna. Już kilka dni po tym wydarzeniu prezydent Bydgoszczy, zamiast wspólnie z piłkarzami i działaczami Stowarzyszenia Piłkarskiego cieszyć się z tego sukcesu, zaczął się odgrażać, że drużyna może nie grać na nowym stadionie, jeśli kibice będą zachowywać się nieodpowiedzialnie. Był to dla nas pierwszy sygnał, że być może awans piłkarzy jest władzom nie w smak, bo przez ostatnie lata nie zrobiliśmy na stadionach Bydgoszczy nic, co by uprawniało prezydenta do wygłoszenia takiej tezy. Nasze przypuszczenia co do intencji władz wobec Zawiszy znalazły potwierdzenia przy zmianie nazwy zmodernizowanego stadionu. Od razu wywołało to ostrą reakcję sprzeciwu kibiców Zawiszy, ale także wielu mieszkańców Bydgoszczy, którzy nie wyobrażają sobie stadionu bez "Zawiszy" w nazwie.
Kibice postanowili zamanifestować swój sprzeciw wobec lekceważenia tradycyjnej nazwy stadionu i podczas mityngu lekkoatletycznego Tamex Cup oraz mistrzostw świata juniorów w LA wywiesili transparenty. Oprócz tego rzesze bydgoszczan obecnych na otwarciu mistrzostw przywitała prezydenta gwizdami, na co niewątpliwy wpływ miała decyzja o nowej nazwie stadionu. Następną formą protestu była petycja do prezydenta Bydgoszczy o zmianę nazwy stadionu, pod którą w ciągu kilku dni podpisało się prawie 10 tysięcy ludzi, praktycznie bez żadnej akcji medialnej !!! (Maciej Grześkowiak zapytany o losy petycji przez kibiców podczas uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej Zdzisława Krzyszkowiaka na stadionie Zawiszy odparł, że nie będzie każdemu z osobna z tych 10 tysięcy ludzi odpowiadał. No cóż, po takiej odpowiedzi, szanse na dalszy dialog są co najmniej marne). Pięciu kibiców Zawiszy wybrało się na posiedzenie Rady Miasta, gdzie również wywiesili transparent o treści nawołującej do uznania członu "Zawisza" w nowej nazwie stadionu. Nie spodobało się to obecnemu na sesji Konstantemu Dombrowiczowi, który wezwał straż miejską do usunięcia kibiców z galerii dla publiczności. Na szczęście Rada Miasta uznała, że transparent w obradach nie przeszkadza, a obecni zachowywali się spokojnie i nie stanowili żadnego zagrożenia dla porządku publicznego. Ale, żeby nie było za różowo do akcji wkroczył wiceprezydent Grześkowiak, który nazwał młodych kibiców - studentów bydgoskich uczelni terrorystami - i kłamał w różnych mediach (Radio PiK, Gazeta Wyborcza), jakoby podczas MŚJ w trybun wychodzili ludzie z dziećmi w obawie przed kibicami rozwieszającymi transparenty a on sam próbował rozmawiać z protestującymi.
To już były wyraźne sygnały, że władzom z piłką nożną w Zawiszy już nie jest po drodze, a winnych postanowili szukać w osobach kibiców mających inny pogląd na nazwę stadionu przy ul. Gdańskiej. Resztę wątpliwości rozwiał bezpośrednio prezydent Dombrowicz, który postanowił złożyć zawiadomienie o przestępstwie do prokuratury na osoby, które wywieszały transparenty na mistrzostwach. Decyzji tej chyba sam nie pojął, bo w wypowiedzi dla prasy mówił tak: "Nie wiem, co teraz zrobi prokuratura, ale miasto musiało złożyć doniesienie, bo manifestacja groziła zgubnymi następstwami... A kara mogłaby wynosić i kilkaset tysięcy euro". Ile dokładnie nie wiadomo i nie wiadomo, czy w ogóle jakaś kara by była, bo inne transparenty Dombrowiczowi nie przeszkadzały. Przy okazji dał upust swojej elokwencji i wypowiedział ciekawe zdanie: "W przyrodzie istnieją bakterie, które są beztlenowcami i niestety żyją też ludzie, którzy są bezmózgowcami". Czyżby prezydent miał tak niską samoocenę??? Niech pozostanie to jednak jego słodką tajemnicą. Kończą wątek doniesienia prezydenta informujemy, że prokuratura nie doszukała się w zachowaniu kibiców znamion przestępstwa i postępowanie umorzyła.
Upór kibiców Zawiszy oraz popierających ich mieszkańców Bydgoszczy i regionu widocznie tak rozsierdził prezydenta Dombrowicza, że pogubił się chyba, kto jest przeciwnikiem w tym sporze i zaczął grozić drużynie piłkarskiej, że może nie grać na stadionie Zawiszy "Jeśli będę widział, że władze Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza nie potrafią poradzić sobie z kibicami, a oni zniszczą choć jedno krzesełko na nowym stadionie, piłkarze nie będą rozgrywać swoich spotkań na obiekcie przy ul. Gdańskiej" - opowiadał. Najpierw nie spodobali się prezydentowi kibice, ale czym w tej sytuacji zawinili piłkarze?
I właściwie wszystko stało się jasne. Mimo szumnych zapowiedzi o wspieraniu piłki nożnej i zawiązaniu spółki z miastem, wyszło jak na dłoni, że duet prezydentów chce się wycofać rakiem, a znalazł się ku temu świetny pretekst w postaci protestu bydgoszczan przeciw nowej nazwie stadionu. Doszło nawet do tego, że podczas jednego ze spotkań na linii prezydent - Stowarzyszenie oświadczono przedstawicielom zarządu SP, że bez wiedzy prezydenta żadna bydgoska firma rozmawiać ze Stowarzyszenia nie będzie. Jak nazwać takie działanie, doprawdy nie wiemy. Wiemy natomiast, że Stowarzyszenie jest autonomiczną strukturą, zarząd był wybrany w demokratycznych wyborach i nikt nie będzie dyktował, z kim można się spotykać! Nie trzeba dodawać, że pozyskiwanie sponsorów po tym spotkaniu, nie stało się łatwiejsze.
Kolejną komedią (a może raczej tragikomedią) była sprawa rozegrania kontrolnego meczu przed sezonem z Gryfem Sicienko. Otóż okazało się, że sparing piłkarzy Zawiszy na nowym stadionie nie może się odbyć z udziałem publiczności ze względów bezpieczeństwa, bo takowych stadion nie spełnia. Więc może ktoś z rządzących miastem wytłumaczy bydgoszczanom, jak można wybudować praktycznie od zera nowy stadion za kilkadziesiąt milionów złotych, który nie spełnia wymogów rozgrywek II ligi piłki nożnej? A może to jest niegospodarność? Sprawa pozwoleń na rozgrywanie spotkań piłkarskich ciągnie się praktycznie do dziś, co nie ułatwia rozmów z potencjalnymi sponsorami.
Potem już nastąpiła lawina coraz to nowych żądań i warunków władz miasta wobec Stowarzyszenia po spełnieniu których władze mogłyby rozpatrzyć pomoc Zawiszy. Przypomnijmy, o jakie warunki chodziło: wspólne logo dla C-WZS i Stowarzyszenia (wcześniej nikomu to nie przeszkadzało), pozyskanie sponsora strategicznego (co przez sponsora strategicznego władze rozumieją, też nie wiemy) oraz oficjalne przeprosiny prezydenta przez zarząd Stowarzyszenia za transparenty. Tu informujemy, że to nie zarząd wywieszał transparenty, tylko kibice Zawiszy i nie oni obrażali prezydenta, tylko prezydenci w swych wypowiedziach wymienianych wcześniej. Dodatkowo, po wtorkowym spotkaniu w ratuszu dotyczącym bezpieczeństwa, wiceprezydent Grześkowiak w wywiadzie telewizyjnym insynuował, że na Zawiszę chodzą tylko pseudokibice, chcąc zniechęcić bydgoszczan do przychodzenia na stadion. Otóż z całą stanowczością możemy powiedzieć, że na meczach Zawiszy jest bezpiecznie, atmosfera opraw i wspólnego dopingu udziela się wszystkim obecnym, co podkreślają drużyny przyjezdne, a nawet jeden z obserwatorów PZPN, który przyznał, że oprawa meczu z Czarnymi Żagań była "bajeczna". Do wiadomości pana wiceprezydenta podajemy, że dwa mecze odbyły się kibicami drużyn gości i jakoś nic się nie stało. Także tak często cytowane przez pana Grześkowiaka rodziny odwiedzają stadion a widok maluchów biegających po obiekcie staje się powolutku powszedni. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał, że są też rodziny, które przychodzą na mecz z dziećmi w wózkach, a dźwiganie wózków po wysokich schodach może faktycznie zniechęcić. Ale jak powiedział pan wiceprezydent "mamy europejski stadion".
Wszystkie te zdarzenia i sytuacje prowadzą nas do jednego wniosku. Miasto nie ma chęci ofiarować wcześniej obiecanej pomocy finansowej, a co gorsza, swoim postępowaniem prowadzi do psucia atmosfery wokół odbudowy piłki nożnej w Zawiszy.
Przez 10 lat wiele napisano na temat marazmu bydgoskiej piłki i dziś, kiedy rysowała się znakomita okazja na powrót dobrego futbolu do Bydgoszczy, działania Stowarzyszenia są praktycznie sabotowane przez władze miasta w osobach prezydentów Dombrowicza i Grześkowiaka. Nie będziemy podawać przykładów pomocy władz innych miast, które rywalizują z Zawiszą w II lidze, ale od kilku lat widać, że w małym Janikowie, Koronowie, Wągrowcu udało się wspólnymi siłami zbudować przyzwoite drużyny. Wsparcia władz Szczecina i Kluczborka pozwalają myśleć tym zespołom o awansie do wyższych klas rozgrywkowych. Dlaczego nie jest tak w Bydgoszczy - tu pewnie każdy odpowie sobie sam. Ludzie z zarządu Stowarzyszenia pracują społecznie, co jest ewenementem w skali kraju w tej klasie rozgrywek. Upadek innych dyscyplin np. hokeja, koszykówki, boksu, spadki siatkarskich zespołów z ekstraklasy powodują, że hasło prezydenta "Bydgoszcz miastem sportu" wywołuje już tylko uśmiech politowania. Chyba, że dla kogoś sportem jest się ogrzać w blasku fleszy raz w roku u boku Ireny Szewińskiej, przy okazji jakieś imprezy lekkoatletycznej.
Władze miasta nie muszą lubić Zawiszy. Nie muszą lubić piłki nożnej, kibiców, działaczy. Nie znaczy to jednak, że mogą swoimi działaniami doprowadzić do rozwalenie tego, co było tak długo i mozolnie odbudowywane. Jeżeli nie chcą pomóc, to chociaż niech nie przeszkadzają. Mamy nadzieję i niezachwianą wiarę, że stadion Zawiszy będzie się wypełniał piłkarskimi kibicami co dwa tygodnie, a nie raz w roku z okazji zjazdu Świadków Jehowy czy imprezy lekkoatletycznej z "obowiązkowym udziałem" uczniów bydgoskich szkół, aby zapewnić odpowiednią frekwencję.
Wierzymy, że list ten pozwoli zrozumieć bydgoszczanom sytuację, w jakiej znajduje się obecnie drugoligowy Zawisza Bydgoszcz. To miasto i ten klub zasługują na wyższą ligę. Zapraszamy na mecze Zawiszy i dziękujemy wszystkim, którzy wyciągnęli do "Niebiesko-Czarmych" pomocną dłoń.
Kibice i sympatycy Zawiszy Bydgoszcz
Komentarze do wiadomości
04.09.2008 06:02 --.--.22.232PUMEKS...mam wieeeelką prośbe:mógłbyś się nie logować więcej??hm..ja wiem..wolny kraj,ale jak "cię czytam"to jakbym grześkowiaka słuchal lub bydgoską ogladał..bez urazy...
autor: dave
04.09.2008 03:36 --.--.22.232
:-) internet jest wszedzie, wiec informacja jest taka sama dla wszystkich...po prostu pana G wiecej widac i czesciej sie wypowiada na temat pilkarskiego Zawiszy stad taka opinia i tyle ...
a sektor A na Elanie pokazal klase na meczu :-)
autor: pumeks
04.09.2008 01:52 --.--.22.232
pumeks jak na kierowcę(który spędza w trasie dużo czasu) jest dobrze poinformowany.
Skąd sugestia,że pan Dombrowicz wycofuje się i zostawia na polu "walki" pana Grześkowiaka?
Co to? Nastały czasy RAKA NIEBORAKA ?
Dombrowicz w Bydgoszczy jest już skończony.
Na nic jego ewentualne "rzucenie na pożarcie" Grześkowiaka.
Trzeba miec poczucie odpowiedzialności za poprzednie(błędne) decyzje.
Trzeba byc prezydentem,a nie figurantem.
autor: Kosior
03.09.2008 15:13 --.--.22.232
I to właśnie robi Zarząd SP Zawisza. Lista sponsorów dobija już do 20. Rzeczowe rozmowy z miastem są jednak trudne, jeżeli jedna stawia warunki, które nie są do zaakceptowania. To właśnie jest sposób na wycofanie się rakiem z obiecanej współpracy. Co naszym włodarzom np. do naszych barw. Nic. To jest sprawdzona metoda. Jak brakuje rzeczowych argumentów i chęci współpracy, to sięga się po argumenty z kapelusza.
Nie jest dobrze, gdy piłką w mieście zajmować się mają ludzie, którzy nie czują klimatu. Jak można żądać zmiany barw, za którymi ludzie jeździli latami, które kochają. To tak jakby ktoś Tobie zaproponował w imię jakiś ważnych racji zmianę nazwiska, które nosił Twój ojciec, dziadek, jego dziadek .....
Nie wolno ruszać w negocjacjach rzeczy świętej dla drugiej strony. Inaczej widać gołym okiem, że nie jest intencją autora tych warunków, aby te negocjacje zakończyły się sukcesem.
Jesteś kierowcą, więc, jak to się mówi:
"szerokości"
autor: Irizar
03.09.2008 05:28 --.--.22.232
Irizar
zgadzam sie ...sezon pod katem transferow i rozwoju klubu sie skomplikowal....ale wiadomo, ze bez wsparcia finansowego powyzej pewnego poziomu nie ma szans sie podniesc, Zawisza z pewnoscia utrzyma sie w czubie tabeli ale co w nastepnym sezonie? Dlatego bardzo dobrze, ze sprawa pilkarskiego Zawiszy jest naglasniana, pisze sie petycje, listy, omawia sprawe w mediach, byc moze ktos, gdzies zauwazy w koncu, ze najwieksza widownia jest na meczach pilkarskich i doczekamy sie pelnego stadionu. Sadze tez, ze wladze miasta (najpredzej pan G, bo pan D probuje sie powoli wycofywac) znajda fundusze na klub. Jest takie powiedzenie: "Agresja zawsze wraca do Ciebie" wiec nie ma co sie szarpac tylko rzeczowo, spokojnie i na temat rozmawiac ze wszystkimi, ktorzy moga pomoc klubowi...
autor: pumeks
03.09.2008 01:52 --.--.22.232
pumeks
Problem z miastem nie polega tylko na tym, że nie dało kasy. Gdyby tak było, to można by takie podejście określić jako brak dostrzegania szansy na promowanie miasta. Postawa ratusza jest jednak o wiele gorsza. Obiecał wsparcie w wysokości 30% budżetu, po czym wycofał się rakiem z obietnic pozostawiając dziurę w budżecie klubu. W ten sposób awans wielu klubów skończył się już ich unicestwieniem, albo wycofywaniem z rozgrywek. Na szczęście nasz Zarząd nie szczędzi prywatnego czasu i sił i do tego nie dopuści. Szkoda tylko, że ta praca doprowadzi prawdopodobnie tylko do utrzymania klubu, a nie do zrobienia kolejnego kroku w kierunku awansu - tak by mogło być przy wsparciu miasta. Idąc dalej tym tokiem myślenia rola miasta częściej sprowadza się do lobbowania w interesach klubu, co przynosi korzyści nie tylko jemu, ale daje promocję i prestiż miastu.
Sponsorzy byli by jeszcze bardziej skłonni do wsparcia klubu, gdyby te nakłady finansowe dawały im "dobre relacje z miastem", z którym zmuszeni są załatwiać wiele bieżących biznesów. Na dzień dzisiejszy przy takiej postawie ratusza maja tylko tą bezpośrednią promocję. Dla ratusza stworzenie dobrej atmosfery wokół klubu nic nie kosztuje, ale na dzień dzisiejszy naszych włodarzy nawet na to nie stać. W obliczu awansu zamiast wsparcia z miasta Zawisza otrzymał tylko problemy (np. warunkowe pozwolenia na 3 mecze) i warunki nie do zaakceptowania. Na szczęście coraz częściej prasa wysyła sygnały, że coś jest nie tak z polityką miasta, sponsorzy są po naszej stronie, ludzie walą na stadion (obok Pogoni najwyższa frekwencja właśnie na Zawiszy - przekraczająca średnią z I ligi). Cieszmy się z tego co jest.
autor: Irizar
02.09.2008 14:31 --.--.22.232
hmm...spodziewalem sie takich odpowiedzi...ale nikt nie zozumial sedna sprawy...ja nie wyszukuje specjalnie bledow SP tylko probuje powiedziec żeby sobie odpuscic kase od wladz miasta jesli nie chca jej dac, po co tracic czas i nerwy....powtorze jeszcze raz moze inaczej i dosadnej: Niech szefowie Zawiszy pokaza, ze poradza sobie bez tych marnych tysiecy z miasta, a jesli w tej chwili nie daja rady to jak juz pisalem, moze dobrze by bylo zatrudnic lepszego managera, ktory byc moze jak to sobie wszyscy kibice Zawiszy życza (lacznie ze mna :)) rozwinie ten klub tak, ze za 10 lat bedzie gral w Lidze Mistrzow i tyle...
co do filmiku z meczu z Elana z 2004r posunalem sie do malej prowokacji, ale ku przestrodze..ja doskonale wiem, ze kazdy kazdego bedzie pilnował, nie da sie sprowokowac, ze przekrzyczymy przyjezdnych, to wszystko jest jasne ale czasem wystarczy iskra, niekorzystny wynik, seria bledow sedziego itd....ale do tego nie dojdzie, bo bedzie 1-0 dla Zawiszy
wiecej spokoju Panowie, kazdy jest z Wami...a pumeksa szukajcie predzej za szybą ciezarowki w trasie, a nie za biurkiem ;-)
autor: pumeks
02.09.2008 12:25 --.--.22.232
Zgadzam się, że pumeks to jakiś dziwna istotka pisząca troszkę pod panów preziów. Ktoś kto wyszukuje błędy Stowarzyszenia - po co to robi? - z miłości do klubu- wydaje mi się, że nie. Jakoś nie mam przekonania, że chce dla mojego klubu dobrze.
autor: Belfer69
02.09.2008 11:57 --.--.22.232
Siemanko!
Ten list powinien ukazac sie w prasie!!
I tyle w tym temacie!
autor: Jacklondon
02.09.2008 09:16 --.--.22.232
Ludzie przecież pumeks to za pewne jeden z urzędasów GOMBROWICZA,którzy za naszą kaskę z podatków sieją propagandę na internetowych forach.
autor: obronca_bydgoszczy
02.09.2008 07:20 --.--.22.232
panie pumeks,a może sprawa wygląda zupełnie inaczej?
Może to "miasto" skutecznie odstręcza potencjalnych sponsorów od Stowarzyszenia?
Knowania zakulisowe,znając podejście obydwu panów(D&G) do Zarządu ,mogą miec tu rację bytu.Może taka jest prawda?
Zapyta pan na pewno: "Dlaczegóż mieli by to robic?"
Liczę na pańską inteligencję,która pozwoli panu samemu odpowiedziec sobie na to pytanie.
autor: Kosior
02.09.2008 06:18 --.--.22.232
z listu nie wynika tez czy wladze SP Zawisza chca aby miasto bylo jednym z glownych sponsorow (jak to robil niejaki pan Slabecki z Astorii przychodzac na żebry co roku do Ratusza i wiadomo jak to sie skończyło) czy aby miasto (i to wg mnie jest najlepsze wyjscie) dotowało stałą kwote (powiedzmy 50tys miesiecznie) pokazujac potencjalnym sponsorom, ze warto budowac pilke na wysokim poziomie w Bydgoszczy. ALE TO PREZESI SP ZAWISZA POWINNI ZNALEZC SPONSORÓW, a nie miasto, wiec moze klub potrzebuje prawdziwego managera, ktory znajdzie mocnego sponsora....NAJLEPIEJ LICZYĆ WYŁĄCZNIE NA SIEBIE, BO W RAZIE NIEPOWODZENIA BĘDZIE DOKŁADNIE WIADOMO, KTO ZAWINIŁ, a tak wiadomo...wina miasta, bo nie dało pieniędzy i nie mamy np. na wypłaty...no bez przesady panowie, czy poza tym, ze wrogie miasto nie dało pieniedzy, byl jakis sponsor, ktory odmowił, moze by warto bylo podac liste tych wszystkich sponsorow, ktorzy nie chca sponsorowac Zawiszy i ich bojkotowac !!!
autor: pumeks
02.09.2008 05:52 --.--.22.232
Święta prawda!!! Jak kto nie wierzy że na Zawiszy nigdy nie było żadnej zadymy niech zapyta pierwszego lepszego kibica. poZdrawiam!
autor: brasidas
02.09.2008 02:16 --.--.22.232
wszyscy z nas wiedzą co panowie D&G odwalają, ale jak się to przeczyta jednym ciągiem to ciężko w to uwierzyć, jacy to są mali ludzie
masakra jakaś :(
ZAWISZA NIGDY NIE ZGINIE, BO NAJLEPSZYCH KIBICÓW W POLSCE MA !!!!
autor: lutek11
02.09.2008 01:56 --.--.22.232
mianowicie tego tekstu-a moze by tak podrzucic ten list do jakiegos radia-niechby czesc przeczytali-to byloby juz cos-kazce naglosnienie jest dobre i kazdego sposobu trzeba poprobowac
autor: bratZet
01.09.2008 21:36 --.--.22.232
Panowie! Teraz spokój! Duża część społeczeństwa i wiele mediów popiera nasze zdanie. Nie wolno dać argumentów prezydencikom. Na stadion muszą przychodzić ludzie, muszą czuć i wiedzieć że na Zawiszy jest wspaniała atmosfera i normalni, kochający swoją drużynę kibice. Więcej ludzi= więcej pieniędzy w kasie. Więcej kasy=silniejsza drużyna. Dąbrowicz zapomniał,że on musi kiedyś odejść a Zawisza będzie trwał. Co by nie zrobił i tak stanie na naszym. Pozdrawiam.
autor: zaw1sza
01.09.2008 12:23 --.--.22.232
kolejna firma w której pracuje wielu kibiców Zawiszy :) teraz czas na PESĘ bo tam to chyba z trzy stówy naszych pracuje :)
autor: fordoniak
01.09.2008 10:14 --.--.22.232
Znalazłem naszego ulubieńca
http://www.coe.int/t/congress/whoswho/fiche-indiv_en.asp?id=%7B137F97B3
-829D-4AD4-8705-C1DBC2A1DC59%7D
autor: obronca_bydgoszczy
01.09.2008 08:14 --.--.22.232
Do boju Zawiszacy!!! Super tekst.Do boju Zawiszacy!!!
Wielkie dzięki dla Firmy GOTOWSKI.
autor: JaroZawka
01.09.2008 07:29 --.--.22.232
Jak mówi staropolskie powiedzenie: "Grosz do grosza, a będzie kokosza!!". Obecnie liczy się każda kolejna złotówka, która wpadnie na konto Klubu. Mam nadzieję, że wejście firmy pana Gotowskiego w sponsorowanie naszego ukochanego Zawiszy zachęci inne firmy do wspierania rozwoju piłki nożnej ;-) Z kibicowskim po[Z}drowieniem... ;DD
autor: Lukeee
01.09.2008 07:15 --.--.22.232
odchodząc od tematu, firma GOTOWSKI nowym sponsorem Zawiszy. A gdzie miasto się pytam...?
autor: wrak
01.09.2008 06:33 --.--.22.232
Po prostu brak slow na bydgoskie wladze...
autor: sliwa89
01.09.2008 05:51 --.--.22.232
Brawa o Panowie działacze!!!stadion pozostanie.kibice pozostaną,Wy pozostaniecie,a te marne leśne ludki już do końca życia mają pozamiatane,no chyba że gdzieś w Ustrzykach Dolnych znajdą posadę..(z szacunkiem a zarazem politowaniem dla Ustrzyk w takim wypadku).pomieszają ile mogą a naprawione będzie przez następce!choc myśle że prędzej niż im się wydaje jeśli nie przestaną brnąć dalej w tą nie korzystną coraz bardziej dla nich sytuacje!!!opamiętajcie się panowie prezydenci bo nie zdążycie sie nachapać,a nawet do końca sfinalizować sprawy terenów po Chemiku..i co będzie..?!cały wysiłek na marne!
autor: dave
01.09.2008 05:49 --.--.22.232
No to admini muszą dodać nowego sponsora po prawej stronie :) Oby jak najwięcej ich:)
autor: obronca_bydgoszczy
01.09.2008 05:18 --.--.22.232
list napisany swietnie,bardzo wyrazista tresc i pokazane wszystkie problemy jakie stwarzaja panowie z ratusza....z drugiej strony na oficjalnej stronie wiadomosc o pozyskaniu kolejnego sponsora.az sie serce raduje na emigracji ,ze prawdziwi kibice patrza na te sprawy z tego punktu widzenia.kazdy kolejnu sponsor zwiazany z bydgoszcza to policzek dla tego nedznego duetu nieudacznikow...poZdro
autor: tito-leicester
01.09.2008 05:16 --.--.22.232
bardzo dobry tekst-wysyłać do wszystkich możliwych gazet,niech nasze społeczeństwo dowie się jaka jest prawda... ... ...
autor: kibol80
01.09.2008 04:59 --.--.22.232
Bardzo dobry tekst. Dzisiaj Gazeta Pomorska pisze już na ten temat. Nie jest zamieszczony co prawda cały tekst, ale parę dni temu ukazał się tam obszerny artykuł w podobnym klimacie zakończony kilkoma pytaniami do prezydenta. Dobrze, że czwarta władza zaczyna wysyłać takie sygnały w świat.
autor: Irizar
01.09.2008 03:54 --.--.22.232
Dobrze chłopaki piszą jak zagramy z elaną to na przykład oni zaczną rozpierdalać nam krzesła na stadionie albo co innego i my na tym ucierpimy bo nie będziemy grać już na gdańskiej tylko napewno na gwieżdzie albo wcale naprawde do gazet i tv
autor: Araswks
01.09.2008 03:41 --.--.22.232
sama esencja. tylko puścić w świat
autor: wrak
01.09.2008 03:17 --.--.22.232
super napisane - uwazam ze list ten powinien ukazac sie w kazdej regionalnej prasie aby mieszkancy go mogli przeczytac nawet powinien zostac odczytany w wydarzeniach na bydgoskiej choc pewnie to niemozliwe odczytac takie cos w tej tv
autor: bolek BAN
Administracja serwisu ZawiszaFans.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Są one indywidualnymi i niezależnymi opiniami użytkowników.
Redakcja serwisu zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści nie związane z tematem, reklamy, a w szczególności wulgaryzmy, treści rasistowskie i obrażające innych czytelników, a także osoby postronne i instytucje.
Użytkownik serwisu ponosi pełną odpowiedzialność za zamieszczone wypowiedzi niezgodne z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.